Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Oszczednosci

wtorek, 18 września 2007 16:20

Szpital, w ktorym obecnie pracuje jest czescia Fundation Trust. Oznacza to, ze jest czesciowo finansowo niezalezny.

W praktyce, przeklada sie to na oszczedzanie, na czym sie da.

Wszystkie materialy (wenflony, szwy, opatrunki, lekarstwa) sa tanszym wariantem tych powszechnie uzywanych.

Mozna by pomyslec, ze to dobry pomysl. Ale tak nie jest. Tansze substytuty sa tak zlej jakosci, ze trzeba ich uzywac wiecej. Nie wspomiajac nawet o szkodzie dla pacjenta, finansowo sie to i tak nie oplaca.

Niestety, mimo, ze wszyscy o tym wiedza, nic z tym nie mozna zrobic.

Szpital zarzadzany jest przez manedzerow. W wiekszosci sa to pielegniarki, po kursie zarzadzania. Za punkt honoru obraly sobie udowodnienie calemu swiatu, ze wszystko wiedza najlepiej. A juz na pewna zaden lekarz nie bedzie im mowil co robic.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Pamiec

wtorek, 11 września 2007 9:17

Slyszalem i czytalem o tym. Ale nigdy sie z tym nie spotkalem.

Trzy dni temu przyjelismy pacjenta po zatrzymaniu krazenia i troche dluzszej niz zwykle reanimacji. Jest u nas, bo potrzebuje CABG. I to bardzo. Ma krytyczny LMS i 90% zwezenia w RCA. Ale w tym nie ma nic nadzwyczajnego.

Jak tylko go przyjelismy, przyszedlem sie przywitac. Pan siedzi sobie na lozku i czyta gazete. Przedstawilem sie, wyjasnielem jaka operacje i kiedy bedziemy robic. Bardzo byl tym wszytskim zainteresowany. Zadawal duzo pytan, wszystkie jak najbardziej na miejscu. Pozegnalismy sie i wrocilem na sale operacyjna.

Po skonczonych zabiegach dostalem wiadomosc, ze ten wlasnie pacjent chcialby ze mna rozmawiac. Poszedlem. Przywitalem sie. I zdziwiliem sie.

Pacjent zachowuje sie tak, jak gdyby wiedzial mnie po raz pierwszy na oczy. W ogole nie przypomina sobie naszej wczesniejszej rozmowy.

Powtorzylem wszystko jeszcze raz. On znowu zadawal te same pytania.

Nastepnego dnia pacjent zlozyl oficjana skarge, ze jest w szpitalu ponad 24 godziny i zaden lekarz nie wyjasnil mu dlaczego.

Tak to po raz pierwszy w zyciu spotkalem sie z autentycznym zanikiem pamieci. I wydalo mi sie to straszne.

komentarze (1) | dodaj komentarz

Po przerwie

poniedziałek, 03 września 2007 22:35

Znowu bardzo dlugo nic nie pisalem.

Duzo sie zmienilo. Prywatnie i zawodowo.

O sparwach osobistych nie bede nudzil.

Szpital - juz inny (coz za ulga!!!!!!!). Wyglada koszmarnie i jest koszmarny. Opieka nad chorymi jest tragiczna. Ale chirurdzy sa o klase wyzej. Profesjonalnie i jako ludzie. Odwyklem od tego, ze w pracy moze byc milo.

Troche wiecej operuje. Ale - to zaskoczylo mnie najbardziej - troche mniej mnie to operowanie cieszy. Jak juz nie musze sie dobijac do zabiegow, to jakos tak mi spowszechnialy. Mam nadzieje, ze to tylko chwilowe, bo jak tak dalej pojdzie, to bede mysla o zminie zawodu!

Ale na razie - dpoczywa sobie w mojej nowej pracy i ciesze sie zyciem

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

Paul

poniedziałek, 23 kwietnia 2007 10:36

Paul jest gruby, brzydki, a w dodatku straszny zniego kawal chama. Konsekwentine wykorzystuje kazda okazje, zeby wbic noz w plecy. Kolega z pracy. Nie specjalnie go lubie.

Ma tez swoje negatywne strony - np. nie przyjemnie pachnie.

Ostatnio pojechal na zjazd kardiochirurgiczny. I jak to bywa, zostal zaproszony przez jakiegos Repa na darmowa kolacje. Kolacja byla glownie w formie plynnej i moj kolega stal sie malo trzezwy.

Postanowil pojsc do swojego hotelu. Po drodze musial jednak kogos spotkac, bo rano obudzil sie z wybitymi zebami i zlamana podstawa oczodolu.

I mimo, ze go nie lubie, to zrobilo mi sie go zal.

Jeden wieczor. Kilka piw za duzo. Troche pecha. I juz.

W pracy wszyscy wiedza co sie stalo. I mimo, ze nie ma w tym jego wielkiej winy, mimo, ze nie zrobil nic na prawde zlego - wyglada to na prawde zle w jego CV.

I zostanie juz tam na zawsze.

Kardziochirurgia to maly swiat. Wszyscy sie znaja. I on juz na zawsze zostanie tym, ktory zalal sie, wdal sie w bojke i zostal pobity.

Nie poprawia to jego sytacji u Neila, ktory go nie trawi.

I teraz wszystko wskazuje na to, ze od sierpnia Paul bedzie bezrobotny.

Ma 40 lat. Trojke dzieci. Ale nie przedluza mu kontraktu. Dal im o jeden powod za duzo.

Smutne, ze tak latwo sobie zepsuc kariere

komentarze (1) | dodaj komentarz

Minione

sobota, 07 kwietnia 2007 0:01

Minione dwa tygodnie byly straszne. Zamiast 6-ciu bylo nas dwoch registrarow. A pracy tyle samo. Na kazdego przypadalo po 30-tu kilku pacjentow. O kazdym z nich trzeba wszytsko wiedziec. Na pamiec znac date urodzenia, ostatnie wyniki badan krwii, pomiary z echo, kierujacego kardiologa i tysiace innych informacji, ktore zmieniaja sie z chwili na chwile.

Moj dzien zaczynal sie o 7:30 - wizyta na OIOMie do 8:15

O 8:30 musze byc na sali operacyjnej. W tak zwanym miedzyczasie musze zobaczyc kazdegoz moich pacjentow, sprawdzic ich wyniki badan i ogladnac zdjecia RTG. Jeszcze tylko karty zlecen, zaplanowanie i zlecenie badan. I juz.

Dwie operacje, zazwyczaj do 6:30.

I zaczyna sie moj czas wolny. Poswiecam go na sprawdzenie co sie dzial z moimi podopeicznymi w ciagu tych godzin, kiedy sie nie widzielismy. Poznaje nowo przyjetych do szpitala, planuje wypisy i dyktuje listy do kardiologow i lekarzy rodzinnych o przebiegu leczenia ich pacjentow.

Pozostaje jeszcze ostanie sprawdzenie, czy wszytsko jest gotowe do zabiegow planowanych na nastepny dzien. Z kazdym pacjentem musze porozmawiac - minimum 30 minut.

No i juz jest po 9 i prawie moge isc do domu.

Ale od wtorku bedzie lepiej.

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 5293

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 17.11.2008 22:29:27
  • autor: grrrr
  • treść: Gratulacje! jestem z...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 5293
Wpisy
  • liczba: 54
  • komentarze: 20
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Księga gości: 3
Bloog istnieje od: 1177 dni